Uzależnienie od alkoholu jest złożoną chorobą o podłożu psychologicznym, biologicznym i społecznym, i podobnie jak inne choroby przewlekłe, uzależnienie często wiąże się z cyklami nawrotów i remisji. Niektórzy ludzie mogą pić alkohol - a nawet czasami przesadzać z jego spożywaniem - i nie stanowi to dla nich problemu. Dla innych, picie może przekształcić się w łagodne, umiarkowane lub ciężkie "zaburzenie używania alkoholu", termin, którego lekarze i klinicyści używają obecnie zamiast alkoholizmu, alkoholików lub nadużywania alkoholu.
Dlaczego niektórzy ludzie uzależniają się od alkoholu lub innych narkotyków, a inni nie?
W grę wchodzi wiele czynników ryzyka, w tym wiek, genetyka, biologia, środowisko i wpływy społeczne, ale jeden aspekt dotyczy wszystkich: alkohol wpływa na ośrodek nagrody w naszym mózgu. Kiedy jemy dobre jedzenie, słuchamy muzyki lub ćwiczymy, nasz mózg uwalnia dopaminę, substancję chemiczną poprawiającą samopoczucie, która zachęca nas do "zrobienia tego jeszcze raz!". Według badań psychologów biologicznych, osoby, które są bardziej podatne na uzależnienia - jak również te, które są genetycznie podatne na pewne zaburzenia zdrowia psychicznego - prawdopodobnie mają niższy poziom dopaminy w swoich mózgach. Te biologiczne różnice w chemii mózgu nie są wyborem.
Badania pokazują również, że kiedy ośrodki nagrody w mózgu tych osób są zalewane przez alkohol lub narkotyki, poziom dopaminy wzrasta, a połączenie między piciem, wynikającą z niego przyjemnością i wskazówkami związanymi z tym doświadczeniem "uczy" mózg poszukiwania narkotyków lub alkoholu kosztem zdrowszych celów i działań. Krótko mówiąc, potrzeba posiadania substancji uzależniających zostaje zakodowana w mózgu do tego stopnia, że nie potrafi on odróżnić zdrowych nagród od nagród związanych z narkotykami.
Według National Institute on Drug Abuse: "To dlatego osoba nadużywająca narkotyków czuje się w końcu płaska, pozbawiona motywacji, bez życia i/lub przygnębiona i nie potrafi cieszyć się rzeczami, które wcześniej sprawiały jej przyjemność. Osoba ta musi nadal brać narkotyki, aby doświadczyć nawet normalnego poziomu nagrody - co tylko pogarsza problem, tworząc błędne koło."
Czy środowisko medyczne uznaje alkoholizm za chorobę?
Tak. Od 1956 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Medyczne (AMA) uznaje alkoholizm za chorobę charakteryzującą się kompulsywnym podejmowaniem decyzji, impulsywnym zachowaniem i nawrotami. Teoria choroby alkoholizmu według AMA opiera się na następujących kryteriach:
- Biologiczna natura (choroba istnieje sama w sobie)
- Nie ustępuje ani nie leczy się samoistnie
- Wykazuje zauważalne oznaki lub objawy
- Ma charakter postępujący (może się pogorszyć - nawet doprowadzić do śmierci - jeśli nie jest leczona)
- Ma przewidywalny czas rozwoju i powrotu do zdrowia
Kiedy alkoholizm został uznany za chorobę psychiczną, a nie tylko "pijaństwo"?
W 1980 r. Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne uznało zaburzenia związane z używaniem substancji za podstawowe zaburzenie zdrowia psychicznego w trzecim wydaniu Diagnostycznego i Statystycznego Podręcznika Zaburzeń Psychicznych (DSM), autorytatywnego przewodnika po diagnostyce zaburzeń zdrowia psychicznego w Stanach Zjednoczonych. We wcześniejszych wersjach DSM alkoholizm był klasyfikowany jako podzbiór zaburzeń osobowości.
W jaki sposób alkoholizm jest zaburzeniem zdrowia psychicznego?
Podobnie jak depresja i inne choroby psychiczne, uzależnienie jest bardzo realnym zaburzeniem medycznym, które ma swoje źródło w zmianach zachodzących w mózgu, ale jest to choroba o wiele bardziej złożona. Zgodnie z definicją Amerykańskiego Towarzystwa Medycyny Uzależnień (ASAM), "Uzależnienie jest pierwotną, przewlekłą chorobą mózgu w zakresie nagrody, motywacji, pamięci i powiązanych obwodów. Dysfunkcja tych obwodów prowadzi do charakterystycznych objawów biologicznych, psychologicznych, społecznych i duchowych. Przejawia się to w patologicznym dążeniu jednostki do uzyskania nagrody i/lub ulgi poprzez używanie substancji i inne zachowania."
Poprzedni prezydent ASAM, Michael Miller, MD, DFASAM, wyjaśnił to w ten sposób: "W swojej istocie, uzależnienie nie jest tylko problemem społecznym, moralnym czy kryminalnym. Jest to problem mózgu, którego zachowanie przejawia się we wszystkich tych innych obszarach. Wiele zachowań napędzanych przez uzależnienie to prawdziwe problemy, a czasami czyny przestępcze. Ale ta choroba dotyczy mózgu, a nie narkotyków. Chodzi o leżące u jej podstaw zaburzenia neurologiczne, a nie o działania zewnętrzne".