Dla niektórych ciężkich pijących odpowiedź brzmi: "tak".

ALCOHOLICS ANONYMOUS, obchodzi 76 rocznicę w tym roku, liczy dwa miliony członków, którzy uczestniczą w około 115.000 grup na całym świecie, około połowa z nich w USA. Jak dobrze to działa? Antropolog William Madsen, wówczas na Uniwersytecie Kalifornijskim w Santa Barbara, stwierdził w książce z 1974 roku, że ma "niemal cudowny" wskaźnik sukcesu, podczas gdy inni są o wiele bardziej sceptyczni. Po przejrzeniu literatury stwierdziliśmy, że AA może pomóc niektórym ludziom przezwyciężyć alkoholizm, zwłaszcza jeśli otrzymają oni również profesjonalną pomoc, ale dowody są dalekie od przytłaczających, częściowo z powodu natury programu.

Anonimowych Alkoholików rozpoczęła się na spotkaniu w 1935 roku w Akron, Ohio, między biznesmenem o nazwie Bill Wilson i lekarza, Bob Smith. "Bill W" i "Dr. Bob", jak są teraz znane, byli alkoholikami. Wilson osiągnął trzeźwość głównie dzięki przynależności do ruchu chrześcijańskiego. Smith przestał pić po spotkaniu z Wilsonem, którego sukces zainspirował go do działania. Zdeterminowani, by pomóc innym osobom pijącym z problemami, mężczyźni wkrótce opublikowali to, co stało się znane jako "Wielka Księga", w której opisali swoją filozofię, zasady i metody, w tym słynną już metodę 12 kroków. Anonimowi Alkoholicy był oficjalny tytuł książki, a także stał się nazwą organizacji, która wyrosła z niego.

W AA, członkowie spotykają się w grupach, aby pomóc sobie nawzajem osiągnąć i utrzymać abstynencję od alkoholu. Spotkania, które są bezpłatne i otwarte dla każdego, kto poważnie myśli o zaprzestaniu picia, mogą obejmować czytanie z Wielkiej Księgi, dzielenie się historiami, świętowanie trzeźwości członków, a także omawianie 12 kroków i tematów związanych z problemami z piciem. Uczestnicy są zachęcani do "pracy" programu 12 kroków, w pełni integrując każdy krok w ich życiu przed przejściem do następnego. AA celuje w coś więcej niż problem z piciem; członkowie mają skorygować wszystkie wady charakteru i przyjąć nowy sposób życia. Mają osiągnąć te trudne cele bez profesjonalnej pomocy. Żadni terapeuci, psycholodzy czy lekarze nie mogą uczestniczyć w spotkaniach AA, chyba że sami też mają problemy z piciem.

A jak abstynencja?

Większość badań oceniających skuteczność AA nie jest definitywna; w większości wiążą one czas uczestnictwa w programie z sukcesem w rzucaniu picia, ale nie wykazują, że program spowodował ten wynik. Niektóre z problemów wynikają z natury AA - na przykład fakt, że to, co dzieje się podczas spotkań AA, może się znacznie różnić. Ponadto, około 40 procent członków AA odpada w ciągu pierwszego roku (choć niektórzy mogą powrócić), co stwarza możliwość, że osoby, które pozostają, mogą być tymi, które są najbardziej zmotywowane do poprawy.

Niemniej jednak, wyniki jednego dobrze zaprojektowanego badania o nazwie Project Match, opublikowane w 1997 roku, sugerują, że AA może ułatwić przejście do trzeźwości dla wielu alkoholików. W tym badaniu grupa wybitnych badaczy zajmujących się alkoholizmem losowo przydzieliła ponad 900 osób pijących problemowo do jednej z trzech terapii w ciągu 12 tygodni. Jednym z nich była terapia oparta na AA, zwana 12-step facilitation therapy, która obejmuje kontakt z profesjonalistą, który pomaga pacjentom w pracy nad pierwszymi kilkoma z 12 kroków i zachęca ich do udziału w spotkaniach AA. Pozostałe terapie to terapia poznawczo-behawioralna, która uczy umiejętności lepszego radzenia sobie z sytuacjami, które często powodują nawrót picia, oraz terapia wzmacniająca motywację, której celem jest zwiększenie motywacji do zaprzestania picia problemowego.

Podejście oparte na AA wydawało się działać i wypadło korzystnie w porównaniu z innymi terapiami. We wszystkich trzech grupach, uczestnicy byli abstynentami na około 20 procent dni, średnio, przed rozpoczęciem leczenia, a frakcja dni bez alkoholu wzrosła do około 80 procent rok po zakończeniu leczenia. Co więcej, 19 procent badanych zachowywało abstynencję podczas całej 12-miesięcznej obserwacji. Ponieważ w badaniu zabrakło grupy osób, które nie otrzymały żadnego leczenia, jednak nie ujawnia, czy którakolwiek z metod jest lepsza od pozostawienia ludzi, aby spróbować przestać pić na własną rękę.

Inne badania sugerują, że AA jest całkiem sporo lepsze niż otrzymywanie żadnej pomocy. W 2006 r. psycholog Rudolf H. Moos z Departamentu Spraw Weteranów i Stanford University oraz Bernice S. Moos opublikowali wyniki 16-letnich badań nad osobami pijącymi problemowo, które próbowały rzucić picie na własną rękę lub szukały pomocy w AA, u profesjonalnych terapeutów lub, w niektórych przypadkach, u obu. Z tych, którzy uczestniczyli w co najmniej 27 tygodni spotkań AA w ciągu pierwszego roku, 67 procent były abstynentów w 16-letniej obserwacji, w porównaniu z 34 procent tych, którzy nie uczestniczyli w AA. Spośród osób, które poddały się terapii w tym samym okresie czasu, 56 procent utrzymywało abstynencję w porównaniu z 39 procentami osób, które nie widziały terapeuty - co wskazuje, że spotkanie z profesjonalistą jest również korzystne.