Kiedy miałem siedem lat, moja mama zmarła na raka piersi.

Mój ojciec, młodszy brat i ja zostaliśmy zmuszeni do zamieszkania z babcią, ponieważ mój tata potrzebował pomocy w wychowaniu nas. Dorastałam w miłej dzielnicy podmiejskiej z kochającą rodziną i wieloma przyjaciółmi. Chodziłam do prywatnej katolickiej szkoły średniej, a później zostałam przyjęta do prestiżowego programu pielęgniarskiego w lokalnym college'u.

Pracowałam na pół etatu dla firmy produkującej biżuterię w Nowym Jorku w ich magazynie. W ciągu roku zostałam ich głównym kupcem, podróżując do Guangzhou w Chinach, a także zajmując się modelingiem do ich reklam prasowych. Na zewnątrz wszystko było idealne, nikt nie zgadłby, że w weekendy pracowałam dla agencji towarzyskiej, sprzedając się, aby zapłacić za moje intensywne uzależnienie od Oxycodonu.

Jak to się wszystko zaczęło

Zacząłem palić trawkę i pić w wieku około 14 lat.

Podczas mojej młodszej klasy liceum jeden z moich dobrych przyjaciół wpadł na pomysł, żeby wypróbować te małe niebieskie tabletki, które wszyscy zaczęli brać. Próbowałem wcześniej kilku innych tabletek na receptę i nigdy nie przemawiały do mnie zbytnio. Zgodziłam się, ponieważ wizualnie wydawały się całkiem nieszkodliwe (bardzo małe, jasnoniebieskie w kolorze i każda z nas miała wziąć tylko połowę). Zrobiło mi się niedobrze w żołądku nawet przy tak małej dawce. Każdy normalny człowiek powiedziałby sobie: "Ughh, nie chcę tego robić nigdy więcej", ale dla mnie, znalazłem miłość mojego życia.

Zaczęło się od raz na kilka tygodni i szybko przerodziło się w codzienny nawyk. Mogę sobie żywo przypomnieć, jak ten sam wspomniany wcześniej przyjaciel powiedział mi, że są one niezwykle uzależniające i jak obserwowałem, jak wielu innych wpada w pełne uzależnienie wokół mnie, po prostu zdystansowałem się i powiedziałem: "To nigdy, przenigdy nie przydarzyłoby się mnie".

Powoli sprawy zaczęły się pogarszać

Gdy moja dzienna dawka zaczęła się podwajać, potroić i poczwórnie zwiększać, moje dochody z firmy jubilerskiej po prostu nie wystarczały. Wtedy zacząłem myśleć o innych sposobach zarabiania pieniędzy.

Na początku brałam kilka dolarów tu i tam od członków rodziny lub z pracy. Trwało to około dwóch miesięcy, zanim zadłużyłam się u wielu dealerów i odcięli mi linie kredytowe. To nie było w porządku. Zagrożenie mojemu życiu było w porządku, ale nie moim źródłom narkotyków.

Myślałem o spróbowaniu heroiny, ale nie wiedziałem, gdzie ją znaleźć i myślałem, że byłoby to zbyt oczywiste dla innych, że jestem ćpunem (do czego jeszcze się nie przyznałem).

Więc moim kolejnym świetnym pomysłem była prostytucja. Nigdy nie pomyślałem, że mógłbym potrzebować pomocy. Nawet patrząc na to teraz, nie mogę uwierzyć, jak szalone były moje działania i pomysły. Ci z was, którzy nie rozumieją, jak bardzo narkotyki mogą wpłynąć na człowieka, prawdopodobnie nigdy tego nie pojmą.

To było zbyt proste, aby wskoczyć do handlu seksualnego. Weszłam do Internetu, szukałam w Google, zadzwoniłam pod pierwszy numer, jaki znalazłam i zostałam odebrana o 20:00 następnej nocy. Następne trzy miesiące były najdłuższymi w moim życiu.

Jak można przypuszczać, moja konsumpcja narkotyków wzrosła dziesięciokrotnie. Zacząłem używać dużo kokainy, aby nie zasnąć przez całą noc, a w każdej innej chwili byłem na opiatach. W każdy piątek wieczorem miałem kierowcę, który mówił mi, że muszę odstawić narkotyki. Jakby ten człowiek mógł pojąć stosy emocjonalnego bólu, który nadal napędzał moje uzależnienie.

To wszystko wydawało się niekończącym się cyklem. Jeśli próbowałem ograniczyć używanie narkotyków, widziałem tylko brzydotę, którą tworzyłem w moim życiu, a im więcej narkotyków używałem, tym bardziej potrzebowałem zaprzedać duszę diabłu. Aż pewnego dnia miałem moment jasności. W głębi duszy od dawna wiedziałem, że potrzebuję pomocy, ale w końcu byłem gotowy przyznać się do tego przed sobą i innymi. Skontaktowałem się z interwentem, o którym słyszałem wcześniej od mojego sąsiada. Usiadł on ze mną, moim ojcem i bratem, aby pomóc im wyjaśnić, co musi się stać. To był dla nich ogromny szok, ponieważ bardzo dobrze ukrywałem swoje uzależnienie i jego objawy.

Następnego dnia rano byłem już w samolocie zmierzającym do ośrodka leczenia uzależnień od alkoholu i narkotyków. Byłem w 100% gotowy do zmiany. Na lotnisku zmieniłem swój numer telefonu. Zapisałem numery telefonów 5 członków rodziny i wymazałem wszystkie inne kontakty. Wzięłam każdą pozostałą tabletkę, którą miałam. Wsiadłam do tego samolotu i nigdy nie oglądałam się za siebie.

Kilka pomysłów do zapamiętania dla kobiet, które były lub są obecnie w podobnej sytuacji.

  • Programy 12 kroków i sponsor uczyniły mnie lepszą osobą i są głównym powodem, dla którego jestem dziś trzeźwa.
  • Bądź szczera; nie tylko ze sobą, ale jeśli masz szczęście iść na leczenie i spotykać się z terapeutami, wykorzystaj mądrze swój czas z nimi.
  • Pamiętaj, że to, przez co przeszedłeś, nie będzie cię definiować, o ile dokonasz zmiany.
  • Nie pozwól innym sprowadzać cię na ziemię, bo nie rozumieją. Moja prostytucja była objawem mojej choroby zwanej uzależnieniem szły one ręka w rękę, prostytucja i uzależnienie.
  • Nie jesteś jedynym, który przez to przechodzi. Jeśli sięgniesz po pomoc, możesz znaleźć wiele kobiet, które przeszły przez podobne doświadczenia. *
  • -Nie pozwól, by cokolwiek zniszczyło resztę twojego życia. Chociaż jest to trudne, staram się obracać wszystko w pozytywny sposób; Użyj swoich strasznych doświadczeń, aby pomóc innym. To bardzo satysfakcjonujące wiedzieć, że pomogło się młodej kobiecie, która ze wstydu zbyt bała się rozmawiać z kimkolwiek innym.

Poszłam na leczenie w grudniu 2010 roku. Moje życie jest dziś zupełnie inne; nie budzę się, szukając kolejnego haju. Całe moje uzależnienie, prostytucja i wszystko z tym związane czuje się jak odległy sen. W końcu się obudziłam.

800-676-4477 - Gorąca linia HIPS

(Poradnictwo kryzysowe dla osób świadczących usługi seksualne i ich rodzin).