Epidemia vapingu. Słyszałeś o niej? Jest to temat, który pojawia się w nagłówkach gazet. Żywności i Leków (FDA), Centra Kontroli Chorób (CDC) i urzędnicy państwowi zajmują się tą kwestią, znaną obecnie jako "epidemia vapingu". Choć o powstającej epidemii możemy myśleć jako o grupie nagłówków, które widzimy w wiadomościach, związanych z chorobami, mnogość problemów związanych z vapingiem i używaniem e-papierosów sięga znacznie głębiej.
Epidemia vapingu
Obecnie epidemia vapingu pochłonęła już 21 ofiar śmiertelnych w 18 stanach, a CDC informuje o 1080 urazach płuc związanych z vapingiem w 48 stanach i na Wyspach Dziewiczych. Choć urzędnicy starają się ustalić dokładną przyczynę tych obrażeń, dane opublikowane w zeszłym tygodniu potwierdziły, że większość pacjentów w przeszłości używała produktów zawierających THC, psychoaktywny składnik marihuany. Większość przypadków to mężczyźni, 80 procent z nich ma mniej niż 35 lat, a ponad jedna trzecia 21 lat.
W związku z rosnącymi obawami dotyczącymi urazów płuc i zwiększoną świadomością na temat palenia papierosów przez młodzież, wiele stanów pospiesznie wprowadza ograniczenia dotyczące wielu produktów. W zeszłym tygodniu gubernator stanu Waszyngton, Jay Inslee (D), nakazał urzędnikom stanowym wprowadzenie awaryjnego zakazu stosowania aromatyzowanych produktów vapingowych - w tym produktów z nikotyną i THC.
Oprócz stanu Waszyngton zakazano także używania większości aromatyzowanych papierosów w Rhode Island, Michigan i Nowym Jorku. Gubernator Massachusetts, Charlie Baker, wydał czteromiesięczny zakaz sprzedaży wszystkich produktów vapingowych. Z kolei w sklepach spożywczych firmy Kroger i Walmart zapowiedziały, że nie będą sprzedawać e-papierosów.
Prezydent Trump wezwał nawet FDA do wprowadzenia całkowitego zakazu sprzedaży e-papierosów smakowych. W zeszłym roku FDA ogłosiła bardziej restrykcyjne ograniczenia wiekowe dotyczące smaków, ale oczekuje się, że proponowany zakaz będzie dalej idący.
Rosnący niepokój? A może reakcja?
Czy jest to reakcja na zagrożenie życia młodych dorosłych? Czy też jest to prawdziwy i rosnący niepokój? Niektórzy uważają, że w miarę rozwoju szału legislacyjnego oddzielne problemy związane z e-papierosami i vapingiem są mylone. Pojawienie się przypadków obrażeń płuc i zgonów, pozornie znikąd, wywołało strach i zamieszanie co do tego, jakie produkty mogą być niebezpieczne i dlaczego, a także jak wiele osób jest zagrożonych. W piątek państwowi urzędnicy ds. zdrowia powiedzieli, że urządzenia do palenia marihuany na czarnym rynku zostały powiązane z większością przypadków.
Pełniący obowiązki komisarza FDA Ned Sharpless powiedział, że testy przeprowadzone przez agencję doprowadziły FDA do wniosku, że ludzie mieszali czyste THC z innymi olejkami, aby rozcieńczyć produkt, tworząc nielegalne i niesprawdzone płyny do wapowania.
"Znaczna część produktów THC jest skażona octanem witaminy E" - powiedział Sharpless podczas przesłuchania kongresowego 25 września. Sharpless powiedział, że olej ten, stosowany zazwyczaj na skórę, "nie powinien znajdować się w produktach dla płuc". Uważa on, że octan witaminy E został dodany jako środek tnący.
Najczęstszą marką, którą badacze uznali za powodującą chorobę, jest "Dank Vapes". Inne marki zidentyfikowane przez osoby z uszkodzeniem płuc to TKO, Off White, Moon Rocks, Chronic Carts i inne. Eksperci branżowi twierdzą, że wiele produktów THC na czarnym rynku pochodzi od dystrybutorów, którzy kupują puste kartridże, napełniają je mieszankami THC, a następnie kupują opakowania z etykietami tych marek.
Mimo że w badaniach nastąpił przełom, Anne Schuchat, zastępca dyrektora CDC, zaznaczyła, że "nie ma jeszcze pełnych danych".
Palenie wśród nastolatków
W związku z gwałtownym wzrostem nie tylko wśród dorosłych, ale także wśród nastolatków, młodzież często sięga po te urządzenia w gimnazjach i szkołach średnich. Według danych FDA w 2017 r. około 2,1 mln uczniów szkół średnich i gimnazjów używało e-papierosów. Możemy się tylko spodziewać, że liczba ta wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat.
Kryzys jest tak powszechny w szkołach w całym kraju, że wiele okręgów szkolnych pozwało Juula, firmę produkującą e-papierosy, która zaprzecza, jakoby prowadziła działania marketingowe skierowane do młodych nastolatków, choć wiele okręgów szkolnych uważa inaczej.
Dzielnice twierdzą, że Juul wyraźnie reklamował swoje produkty wśród młodzieży, pozostawiając szkoły na barkach kosztów powstrzymywania uczniów przed paleniem, karania ich, gdy łamią szkolne zasady i zapewniania pomocy, gdy popadną w uzależnienie.
"Nasi uczniowie są bardzo inteligentni, ale nie zdają sobie sprawy z długoterminowych konsekwencji palenia i ilości uzależniających substancji chemicznych, z którymi mają do czynienia" - powiedział John Allison, kurator szkół publicznych w Olathe, w wywiadzie dla New York Times. "Naszą rolą jest ochrona naszych uczniów dziś i w przyszłości".
CDC i FDA przeanalizowały dane z NYTS 2016, aby ocenić powody, dla których młodzież używa e-papierosów. Wśród osób, które kiedykolwiek używały e-papierosa, najczęściej wybieranymi powodami używania były:
- Użycie przez "przyjaciela lub członka rodziny" (39,0%)
- dostępność "smaków takich jak miętowy, cukierkowy, owocowy lub czekoladowy" (31,0%)
- przekonanie, że "są one mniej szkodliwe niż inne formy tytoniu, takie jak papierosy" (17,1%).
Objawy urazów płuc
Według CDC problemy związane z płucami nazwano "urazami", ponieważ "rzeczywiście wygląda to jak uraz, a nie długotrwała choroba, taka jak rozedma płuc" - powiedziała w wywiadzie Anne Schuchat, zastępca dyrektora CDC. "Chociaż mogą wystąpić długoterminowe konsekwencje urazów" - stwierdziła - "w tej chwili jest za wcześnie, aby to stwierdzić".
Objawy urazu płuc mogą obejmować kaszel, duszności, ból w klatce piersiowej, nudności, wymioty, biegunkę, zmęczenie, gorączkę lub ból brzucha. U niektórych pacjentów objawy pojawiły się nagle, w ciągu kilku dni, natomiast u innych narastały powoli przez kilka tygodni.
Oprócz zaktualizowanej liczby urazów i zgonów, naukowcy z Kliniki Mayo stwierdzili w opublikowanym w środę raporcie, że uszkodzenia płuc u niektórych pacjentów przypominały oparzenia chemiczne.
Centers for Disease Control and Prevention (CDC) wydało oświadczenie, że wraz z FDA, lokalnymi departamentami zdrowia oraz innymi partnerami klinicznymi i partnerami z dziedziny zdrowia publicznego, prowadzą dochodzenie w sprawie wybuchu w wielu stanach epidemii chorób płuc związanych z e-papierosami. FDA powtórzyła obawy CDC, nazywając epidemię "przerażającym zjawiskiem z zakresu zdrowia publicznego".
Inne kwestie związane z wapingiem przyczyniające się do kryzysu
W sytuacji, gdy urzędnicy państwowi i CDC mają pełne ręce roboty, oczywiste jest, że w centrum uwagi znajdują się urazy płuc. Nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy vaping i e-papierosy stają się kwestią publiczną. Odrębny problem związany z e-papierosami stał się głośny.
Eksplodujące e-papierosy roztrzaskały ludziom szczęki, a nawet doprowadziły do śmierci. Choć nie ma jednej przyczyny ani wyjaśnienia dla eksplozji, FDA informuje, że wydaje się, iż były one spowodowane problemami "związanymi z bateriami". Ponadto w badaniu opublikowanym w czasopiśmie Tobacco Control stwierdzono, że w latach 2015-2017 na oddziałach ratunkowych odnotowano "szacunkowo 2 035 przypadków eksplozji e-papierosów i poparzeń".
Oprócz eksplozji odnotowuje się coraz większą liczbę napadów związanych z używaniem Juula. W sierpniu 2019 r. FDA otrzymała 127 zgłoszeń dotyczących napadów lub innych objawów neurologicznych związanych z używaniem e-papierosów w ciągu 10 lat. Jest to powolny wzrost, ale i tak jest to bardzo dużo przypadków. Niedawno do FDA wpłynęły trzy nowe przypadki, które zapoczątkowały kolejne dochodzenie, które nadal trwa.
Czy vaping jest bezpieczny?
Chociaż vaping może wprowadzać w błąd zwykłych palaczy papierosów jako bezpieczniejsza, alternatywna droga, istnieje zbyt duża różnorodność produktów vapingowych i soków do e-papierosów, by można było uwzględnić wszystkie możliwości uznania każdego z nich za bezpieczny. Na stronie internetowej CDC zauważono, że choć e-papierosy są uważane za mniej szkodliwe niż zwykłe papierosy, "nie oznacza to, że są bezpieczne".
W ostatnich latach naukowcy odkryli, że palenie przy wysokim napięciu może uwalniać substancje chemiczne powodujące formaldehyd, co zwiększa ryzyko chorób serca. Nawet jeśli uważa się je za bezpieczniejsze od papierosów, vaping naraża użytkowników na kontakt z większą ilością toksycznych substancji chemicznych i metali ciężkich, niż gdyby w ogóle nie palili. Ponadto niektóre vapes i e-papierosy nadal zawierają nikotynę, która uzależnia tak samo jak papieros.